Nic w tym obrazie nie atakuje mocniej niż płytki na ścianach i podłodze. Wciągają widza do łazienki i robią z niego niemego świadka tego, co Wilkołek zamierza zrobić z maszynką do golenia, a wszystko podpowiada, że na jednym cięciu może się nie skończyć. Arman Galstyan urodził się w Warszawie, a mimo to przez ormiańskie korzenie jest nieustannie obserwowany, oceniany i przezywany, choć w rzeczywistości należy do najcieplejszych ludzi, jakich można spotkać. Właśnie dlatego jego obrazów nie ogląda się łatwo.
Malarz
Arman Galstyan (ur. 1994) jest absolwentem warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiował u Mirosława Bałki i Pawła Susida. Urodzony w Warszawie, o ormiańskich korzeniach, maluje życie domowe i jego drobne, prywatne rytuały, a we własnych obrazach wraca często jako postać obserwowana i bezbronna. Zwykła scena, namalowana w dużej skali, urasta u niego do rangi czegoś monumentalnego.