Malarstwo Nowackiego kojarzę zwykle z ciałem, tożsamością i psychiką w przemianie, ale ten obraz jest dla mnie osobną kategorią. To dla mnie obraz o akceptacji tego, kim się jest i jakim się jest, i o tym, że przywdziewanie różnych masek to nic wielkiego. Inaczej zachowujemy się przy ukochanej osobie, inaczej przy kolegach, sąsiadce czy policjancie. Ciekawi mnie, czy Nikita czuje na nim zadowolenie, czy tylko sobie je dopowiadam.
Malarz
Maciej Nowacki to młody polski malarz intymności i bliskości, który wraca raz po raz do tych samych osób w cichym, niemal nabożnym świetle. Przez jego prace przewijają się tożsamość, ciało i maski, jakie przywdziewamy wobec różnych ludzi, a sam, w tej czy innej postaci, jest na obrazie niemal zawsze.