Są zdania, które mówi się raz, publicznie, żeby nie musieć ich powtarzać. Tekst do wystawy Mateusza Sarzyńskiego i Konrada Żukowskiego w BWA Warszawa w 2020 roku zaczynał się od wyznania artysty: gdy miał czternaście lat, jego ojciec się powiesił, i bez tego pewnie nigdy nie zostałby artystą. Na obrazie wielka twarz z profilu, a w poprzek niej czerwony kształt, na którym wiszą na sznurkach małe figurki w białych koszulach. Płótno powstało dwadzieścia lat po tamtym dniu. Tyle trwa, zanim to się zmieści na pięćdziesięciu centymetrach.
Malarz
Mateusz Sarzyński (ur. 1990) studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej i malarstwo w krakowskiej ASP. Laureat nagrody Artystyczna Podróż Hestii (2018). Brał udział w wystawach zbiorowych, m.in. The Discomfort of Evening w warszawskiej Zachęcie i Global Abomination, razem z Konradem Żukowskim, w BWA Warszawa.