Joanna nakłada na płótno rozcieńczone warstwy farby olejnej, a potem częściowo je zmywa, więc sylwetki, przedmioty i motywy wyłaniają się ze śladów bardzo powoli, i żadnego z nich nigdy nie jestem pewien. Rozpiętość źródeł, z których czerpie, trudno sobie wyobrazić: od malarstwa renesansowego i mitologii chrześcijańskiej, przez francuski realizm, aż po nowe kino niemieckie i amatorską pornografię. Takie właśnie towarzystwo potrafi spotkać się na jednym płótnie.
Malarz
Joanna Woś (ur. 1991) studiowała w klasie Daniela Richtera w wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Nakłada rozcieńczoną farbę olejną i częściowo ją zmywa, tak że postacie i przedmioty wyłaniają się dopiero powoli, nigdy do końca pewne, a czerpie przy tym z zaskakująco szerokich źródeł, od malarstwa renesansowego po nowe kino niemieckie. Jej prace ma w zbiorach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.